Kategorie
NEWS 2022

Martial Arts Revisited

A special issue of Theatre, Dance and Performance Training (vol. 13, issue 3, 2022), guest-edited by Prof. Paul Allain, Thomas Wilson, and Prof. Grzegorz Ziółkowski.

TDPT 13.3 Special Issue Martial Arts Revisited

 

 

Kategorie
NEWS 2022

Peter Brook

On 2 July 2022, Peter Brook, one of the most eminent contemporary theatre artists, died at the age of 97 in Paris. In 2005, he was awarded an honorary doctorate from Adam Mickiewicz University in Poznań.
Brook is…

“Grotowski was… This is a sentence that cannot be completed” – this is how Peter Brook began the commemorative letter he wrote following the death of his close friend in 1999. I would like to begin my brief tribute to an artist who was dear to me by paraphrasing those words: “Brook was… This is a sentence that cannot be completed”.

But not because (or perhaps not solely because) Brook cannot be pinned down or captured in a single formula, for as I wrote in the introduction to my monograph on his work over 20 years ago: “The list of his incarnations is as long as the list of metaphors used in an attempt to capture the phenomenon of his personality and the essence of his creative activity. Theatre and opera director, screenwriter and filmmaker, ballet critic and set designer, author of books on theatre and artistic manifestos, composer, teacher and experimenter… But also an accomplished traveller and spiritual guide. A master.” Or, as the proposer of his honorary doctorate at Adam Mickiewicz University, the invaluable Professor Dobrochna Ratajczakowa, put it more succinctly (and more aptly) in her laudation: “He is entirely in motion and entirely of motion”.

I cannot bring myself to finish that sentence, primarily because the past tense, when applied to Peter Brook, simply won’t pass my lips. Brook is. He is the present.

As I write these words, fragments of his beautiful and wise productions emerge from the recesses of my memory; flashes from my numerous encounters with him – both public and private – appear, here and now, during which he would develop his thoughts in an unrivalled manner through a lively dialogue with his interlocutor. His simple yet profound words still ring in my ears, such as those he spoke shortly after the terrorist attack on the World Trade Centre in 2001: “We must portray [in the theatre] horror in a way that makes us strong, courageous and life-affirming”, or those he shared with our university community during the laudation in the Small Auditorium at Adam Mickiewicz University on 6 March 2005: “The only reason we gather together in the theatre is that we do not want to eat the rubbish they feed us all day long, but we want to recognise what new, good, wholesome nourishment we need most today” (translated by Professor Ewa Guderian-Czaplińska, who – sadly – is no longer with us, just like the two reviewers of Brook’s honorary doctorate, the eminent scholars Professors Zbigniew Osiński and Józef Tomasz Pokrzywniak, and the then Dean of the Faculty of Polish and Classical Philology at Adam Mickiewicz University, Professor Antoni Smuszkiewicz).

I still recall Brook’s unconventional reactions, such as the time he ordered the simplest pizza at one of the most expensive restaurants in Wrocław, where we found ourselves at the invitation of the city’s mayor, who was hosting his performance at the time. And also the human kindness he showed when, during the prolonged wait for a late interpreter before a meeting with – no less than! – a thousand audience members at the Polish Theatre in Wrocław, and, sensing the tension building up in me as a co-organiser, he set me an interesting mathematical puzzle to solve, in order to distract me from this awkward situation.

Above all, however, what remains vividly with me is his intense presence, the attention he was able to bestow on each interlocutor individually, and the penetrating gaze of his seemingly bottomless eyes. The quality of his presence had something of the energy of a martial arts master – he was able to cloak his ‘iron fist’ of almost unparalleled firmness, consistency and patience in the ‘silk’ of gentleness and human warmth.

His words, his theatre, his presence lead towards a silence enlivened by awareness, towards a silence enlivened by consciousness. He himself – is present. Here and now. He is.

Grzegorz Ziółkowski

4 June 2022

The text appeared on the Adam Mickiewicz University homepage.

2 lipca 2022 roku w wieku 97 lat zmarł w Paryżu Peter Brook, jeden z najwybitniejszych artystów współczesnego teatru, doktor honoris causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (2005).
Brook jest…

„Grotowski był… Tego zdania dokończyć nie sposób” – tak otworzył Peter Brook wspomnieniowy list, jaki napisał po śmierci swego bliskiego przyjaciela w 1999 roku. Chciałbym rozpocząć swoje krótkie wspomnienie bliskiego mi twórcy od parafrazy tych słów: „Brook był… Tego zdania nie sposób dokończyć”.

Ale nie dlatego (czy może nie tylko dlatego), że Brooka nie da się przyszpilić, uchwycić w jednej formule, gdyż jak pisałem na wstępie monografii jego twórczości ponad dwadzieścia lat temu: „Lista jego wcieleń jest równie długa jak lista metafor, za których pomocą próbowano uchwycić fenomen jego osobowości i istotę twórczej aktywności. Reżyser teatralny i operowy, autor scenariuszy i filmowiec, krytyk baletowy i scenograf, autor książek o teatrze i artystycznych manifestów, kompozytor, pedagog i eksperymentator… Ale także zawołany podróżnik i duchowy przewodnik. Mistrz”. Czy jak krócej (i celniej) ujęła to promotorka jego doktoratu honorowego na UAM, nieoceniona profesor Dobrochna Ratajczakowa w laudacji: „Jest on cały w ruchu i cały z ruchu”.

Nie potrafię dokończyć wspomnianego zdania przede wszystkim dlatego, że forma czasu przeszłego w odniesieniu do Petera Brooka nie przechodzi mi przez gardło. Brook jest. Jest teraźniejszością.

W chwili gdy piszę te słowa, wyłaniają się z zakamarków mojej pamięci fragmenty jego pięknych i mądrych spektakli, pojawiają się – tu i teraz – przebłyski z licznych spotkań z nim, i tych publicznych, i tych prywatnych, podczas których w niezrównany sposób rozwijał swoją myśl w żywym dialogu z rozmówcą. Dźwięczą mi w uszach jego proste, a jakże głębokie słowa, na przykład te, które wypowiedział niedługo po ataku terrorystycznym na World Trade Center w 2001 roku: „Trzeba pokazywać [w teatrze] horror w sposób, który uczyni nas silnymi, odważnymi i afirmującymi życie”, czy też te, którymi dzielił się ze społecznością naszego uniwersytetu podczas laudacji w Małej Auli UAM 6 marca 2005 roku: „jedynym powodem, dla którego zbieramy się razem w teatrze, jest to, że nie chcemy jeść śmieci, którymi karmią nas całymi dniami, ale chcemy rozpoznać, jakiego nowego, dobrego zdrowego pożywienia najbardziej dziś potrzebujemy” (w przekładzie profesor Ewy Guderian-Czaplińskiej, której też – niestety – nie ma już z nami, podobnie jak dwójki recenzentów honorowego doktoratu Brooka, wybitnych ludzi nauki, profesorów Zbigniewa Osińskiego i Józefa Tomasza Pokrzywniaka, oraz ówczesnego dziekana Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM, prof. Antoniego Smuszkiewicza).

Pozostają w mojej pamięci nieszablonowe reakcje Brooka, takie jak ta gdy zamówił najprostszą pizzę w jednej z najdroższych restauracji we Wrocławiu, w której znaleźliśmy się na zaproszenie prezydenta miasta, goszczącego wówczas jego przedstawienie. A także ludzka troskliwość, jaką objawił, gdy podczas przedłużającego się oczekiwania na spóźniającego się tłumacza przed spotkaniem z – bagatela! – tysiącem widzów w Teatrze Polskim we Wrocławiu, wyczuwając narastające we mnie jako współorganizatorze napięcie, zadał mi do rozwikłania ciekawą łamigłówkę matematyczną, aby odwrócić moją uwagę od tej kłopotliwej sytuacji.

Nade wszystko jednak namacalna jest dla mnie jego intensywna obecność, uwaga, jaką potrafił obdarzyć każdego rozmówcę z osobna, przenikliwość spojrzenia jego wydawałoby się bezdennych oczu. Jakość jego obecności miała coś z energii mistrza sztuk walki – „żelazną pięść” niebywałej wręcz stanowczości, konsekwencji i cierpliwości potrafił spowić „jedwabiem” łagodności i ludzkiego ciepła.

Jego słowa, teatr, obecność prowadzą ku ciszy ożywionej świadomością, ku ciszy ożywionej świadomości. On sam – jest obecny. Tu i teraz. Jest.

Grzegorz Ziółkowski

4 czerwca 2022

Tekst ukazał się na stronie głównej UAM.

Peter Brook, 2016. Photo Maciej Zakrzewski
Photo Maciej Zakrzewski